Przejdź do głównej zawartości

Odznaka turystyczno-krajoznawcza "Zdobycie Ślęży"

Ślęża - kardynalny cel wypraw w każde wakacje (i poza nimi). Góra magiczna, miejsce kultu celtyckiego - jak głoszą legendy, miejsce pobytu ojców augustianów - jak chce historia, w końcu miejsce corocznych wypraw XIX-wiecznych studentów z Wrocławia na słynne komersy. Dziś cel wypadów za miasto niezliczonych grup turystów z Wrocławia i okolic, którzy niemal codziennie (a szczególnie w weekendy) rozdeptują tamtejsze szlaki turystyczne w poszukiwaniu kamiennego niedźwiadka i piwa ślężańskiego... 
Czerwonym szlakiem...
Na Ślęży byliśmy już niezliczoną ilość razy, zdobywając jej szlaki od strony Sobótki, jak i również od Przełęczy Tąpadła. Czasem łączyliśmy ją z Radunią, zawsze schodziliśmy z niej przez Wieżycę, by jeszcze na chwilę zatrzymać się na Wieży Bismarcka (otwarta w weekendy). Tym razem scenariusz był podobny - weszliśmy czerwonym szlakiem od strony Sobótki i zeszliśmy szlakiem żółtym przez Wieżycę wprost do miasteczka. Cel jednak naszej wyprawy był inny - nie tylko rekreacyjny. Po wielu latach wchodzenia na Ślężę zdecydowaliśmy się zdobyć Odznakę Turystyczno-Krajoznawczą "Zdobycie Ślęży". Sprawa jest banalna, lecz bardzo przyjemna i - oczywiście - satysfakcjonująca. 
Dom Turysty im. R. Zmorskiego
Widok na Równinę Wrocławską

Zasady uzyskania odznaki "Zdobycie Ślęży" są proste. Wystarczy wejść na Ślężę dowolnym szlakiem, zdobyć w pieczątkę w Domu Turysty im. R. Zmorskiego (pieczątka dostępna przy barze), a następnie przedstawić ją do weryfikacji we wrocławskim oddziale PTTK. Pieczątkę można zamieścić w dowolnej książeczce (u nas akurat była to książeczka GOT PTTK) lub indywidualnie prowadzonej kronice wycieczek (może to być zwykły zeszyt, w którym umieścimy pieczątkę i odnotujemy datę wycieczki). Weryfikacja trwa ok. 2 tygodni, a koszt odznaki to zaledwie 3 zł. Mała rzecz, a cieszy! :)
Zdobyta odznaka
Zachęcam do zdobywania odznaki. Może być ona punktem wyjścia do zdobywania innych odznak turystyczno-krajoznawczych PTTK. Dla zainteresowanych zamieszczam link do regulaminu odznaki "Zdobycie Ślęży": http://www.msw-pttk.org.pl/odznaki/reg_odznak/pdf/otkzs.pdf


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tajemnica Gross-Iser

Na podzielonym wartko mknącą Izerą polsko-czeskim pograniczu rozciąga się malownicza kraina – Hala Izerka (cz. Velká Izerská louka). Bardzo łatwo dociera się do niej od strony Stacji Turystycznej „Orle” czerwonym szlakiem, zostawiając po lewej stronie brzegi Izery i mijając po drodze Rezerwat Torfowiska Doliny Izery. Torfowiska w naszej wędrówce będą nam towarzyszyły niemal nieustannie. Odcinek między Stacją Turystyczną „Orle” a celem naszej wędrówki obejmuje około 5 kilometrów. Maszeruje się bardzo dobrze po utwardzonym szklaku, przygotowanym do wycieczek rowerowych. Co jakiś czas warto się zatrzymać i przyjrzeć urokliwemu krajobrazowi oraz jedynej w swoim rodzaju faunie i florze rezerwatu. Nie trzeba być botanikiem, by rozpoznać brzozę karłowatą, turzycę bagienną czy wełnianki pochwowate. Zlokalizowane na szlaku tabliczki edukacyjne z całą pewnością nam w tym pomogą. Ten, kto będzie miał szczęście, może wypatrzeć bielika, cietrzewie czy głuszce.    Izera ...

Jak Gerwazy na zamku Horeszków… Rzecz o Świnach

Dawno, dawno temu w jednym ze śląskich zamków mieszkał ród Świnków (niem. von Schweinichen) znany z zamiłowania do napojów wysokoprocentowych. Jerzy Schweinichen pijał wino z cebrów i nie miał równego sobie — nawet wśród polskiej szlachty — podczas alkoholowych libacji. Natomiast Konrad Schweinichen twierdził, że nawet sam diabeł nie dałby mu rady, a jeśli siła nieczysta ma go porwać, niech się to stanie tu i teraz. Na wynik prośby nie trzeba było długo czekać — nagły piorun trafił śmiertelnie Konrada, a trzymany przez niego w rękach kielich stopił się. Dumny Świnka już nigdy nie zasiadł do suto zakrapianej wieczerzy… Na jednym ze wzgórz Pogórza Kaczawskiego, ok. 3 km od Bolkowa, na drodze wiodącej w kierunku Jawora wznoszą się majestatyczne ruiny zamku Świny.  Świny Legendy głoszą, że budowla już 900 lat temu zamieszkana była przez ród Świnków, z którego (a dokładniej z jego wielkopolskiej linii) wywodził się słynny arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka. Ród miał...

Temat na dziś: Jakuszyce – Hala Szrenicka zielonym szlakiem

W sobotni poranek, 16 kwietnia, wybraliśmy się na krótką przechadzkę z Jakuszyc na Halę Szrenicką. Temat był dla nas zupełnie nowy, ale intrygujący, gdyż udawaliśmy się w nieco rzadziej uczęszczaną przez turystów część Karkonoszy. Droga z Jakuszyc na Halę Szrenicką wiedzie zielonym szlakiem, który dotąd uważany jest za tajemniczy i nieodkryty, a przez niektórych traktowany jako dość nieprzyjemny. Statut swojej „nieodkrytości” szlak ten zapewne zawdzięcza zwykłemu ludzkiemu lenistwu, gdyż wymaga dojechania czeską drahą J do stacji Szklarska Poręba Jakuszyce (bilet 2,5 zł) i przejścia kawałeczek wzdłuż Szosy Czeskiej. Po sobotniej wyprawie, którą sobie od rana zafundowaliśmy, uważam, że szlak zielony to jedno z najprzyjemniejszych podejść na Halę Szrenicką. Powody są co najmniej trzy: 1) cisza i absolutny spokój, bardzo mały ruch turystyczny (nie spotkaliśmy żywej duszy), żadnych niedzielnych turystów, wchodzących w balerinach na Kamieńczyk, 2) podejście nieobciążające ko...